sobota, 17 listopada 2012

# 24 Dwudziesty czwarty produkt: Antyperspiranty

1. Nazwa:
Fa Natural Care & Power, Antyperspirant dla kobiet, 150 ml


Źródło: http://www.rossnet.pl/GalleryImages/Photos2/19-03-12/thumb18_9015027.jpg

2. Opis produktu według producenta:
48-godzinna ochrona antyperspirantu dzięki rewelacyjnej formule z ekstraktem z bambusa, w naturalny sposób reguluje proces pocenia, pozwalając jednocześnie skórze swobodnie oddychać.

3. Cena:
Około 10 zł.

4. Czas zużycia:
Stosowałam na zmianę z tym: Klik I myślę, że ten bardziej wydajny jest, około 1,5 miesiąca stosowania.

5. Moja opinia o produkcie:
Bardzo ładny, delikatny zapach, świetne działanie, bo na tym mi najbardziej zależy. Do niedawna istniały dla mnie tylko antyperspiranty z Garniera, dlatego zdziwiłam się, że Fa może być tak dobry, bo wcześniej żadne na mnie nie działały. Tak jak wcześniej pisałam przy tym Garnier, Fa nie sprawdził się przy aerobiku, ale na co dzień świetny, na pewno zakupię ponownie, jeśli skończę te które posiadam 3 Garniery ;) Opakowanie standardowe jak każdy antyperspirant. Nie wiem czy działa przez 48 godzin, bo przez tyle żadnego nie wypróbuję.

Polecacie jeszcze jakieś inne?

czwartek, 15 listopada 2012

Wyróżnienie od blogerki...TAG

Zostałam otagowana przez Wieczną Marzycielkę Bardzo dziękuję, to bardzo miłe, że uważasz, że mój blog ma jakiś potencjał.



Zasady:

"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę" Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."

Pytania:

1. Jakiego rodzaju muzyki słychasz?

Lubię przede wszystkim rock. Ostatnio słucham też Meli Kotulek, Florence and the Machine, Indios Bravos i wiele innych, ciągle coś nowego odkrywam.


2. Podaj pięć rzeczy, które zawsze nosisz przy sobie?

W torebce: portfel, telefon (x2), chusteczki, kalendarz i pomadka ochronna.


3. Oglądasz seriale? Jeśli tak to jakie?

Seriale... hmm... no czasem coś tam obejrzę, najbardziej lubię te medyczne.


4. Bez jakiego kosmetyku nie wyobrażasz/wyobrażacie sobie życia?

Podkład, muszę pozakrywać to co mi się nie podoba, te wszystkie moje czerwoności, niedoskonałości.


5. Ulubiona "złota myśl"?

"Wartości życia nie mierzymy liczbą oddechów, ale liczbą chwil, które zapierają dech w piersiach."


6. Lato czy zima?

Nie umiem wybrać, zarówno lato jaki i zima mają swoje plusy i minusy. To, że zbliża się zima ma swoje dobre strony, bo można posiedzieć z książką i herbatką


7. Ulubiona książka?

„Cień wiatru” Carlosa Ruiza Zafóna. Sprzedaję też książki, może kogoś to zainteresuje KLIK


8. Jakie miejsce na Ziemi chciałabyś odwiedzić?

Chciałabym pojechać do Francji, na razie dla mnie to marzenie i w najbliższym czasie nie będzie mnie na to stać niestety.


9. Ulubione wspomnienie z dzieciństwa?

Najlepsze to chyba związane ze Świętami Bożego Narodzenia.


10. Spodnie czy sukienka?

Bardzo lubię sukienki, mam ich z 50 w szafie, co jest jak dla mnie bardzo dużą ilością.


11. Kawa czy herbata?

Uwielbiam kawę, z mlekiem, bez cukru.


Widziałam już ten tag na wszystkich blogach, które przeglądam, a więc jeżeli chcecie to zróbcie ten tag, albo wybierzcie jedno pytanie i odpowiedzcie na nie w komentarzach.

środa, 14 listopada 2012

Zakup niekosmetyczny...

Ostatnio jak pokazywałam wam zakupy, zakupiłam też jedną rzecz, która nie należała do rzeczy kosmetycznych. Są to buty, które bardzo ładnie wyglądają na stopach, zdjęcia nie oddają ich uroku, ponieważ były robione w sztucznym świetle.Zakupione w Deichmannie



Kolekcja 5th Avenue by Halle Berry



Oczywiście kupione na wyprzedaży za 79 zł ze 159 zł, bo ze mnie promocyjna dziewczyna ;)





Podobają się? Nie podobają się?

poniedziałek, 12 listopada 2012

# 23 Dwudziesty trzeci produkt: Pielęgnacja twarzy

1. Nazwa:
Woda Termalna Avène 150 ml


Źródło: http://nokautimg4.pl/p-7f-fb-7ffbbb336be551da0a16d0903281623f500x500/avene-woda-termalna-150ml.jpg

2. Opis produktu według producenta:

Korzyści:

Woda termalna Avène jest bakteriologicznie czysta. Woda termalna Avène jest konfekcjonowana bezpośrednio u źródła, w bloku sterylnym, w nowoczesnym zakładzie produkcyjnym, gdzie stosuje się najnowocześniejsze technologie stosowane również przy produkcji leków. Doskonale pielęgnuje skórę wrażliwą i delikatną. Koi i łagodzi podrażnienia, sprawia, że skóra odzyskuje uczucie komfortu. Przyjemnie odświeża.

Właściwości:

Koi i łagodzi podrażnienia. Niezmienny i unikalny skład wody termalnej Avène sprawia, że ma ona właściwości kojące i przeciwdziałające podrażnieniom. Właściwości te zostały udowodnione w licznych badaniach naukowych. Woda termalna Avène to skuteczna substancja czynna, którą stosuje się z powodzeniem w Uzdrowisku Dermatologicznym w Avène w leczeniu chorób skóry.

Wskazania:

Pielęgnacja podstawowa skóry wrażliwej, nadwrażliwej, alergicznej lub podrażnionej. - Skóra stale podrażniona np. w przebiegu chorób: * Atopowego zapalenia skóry, trądzika różowatego, również nadmiernie wysuszona, łuszcząca się, wrażliwa na promieniowanie UV (słoneczne i inne).
- Skóra okresowo podrażniona: * W wyniku oparzeń słonecznych, po zabiegach chirurgicznych, w czasie kuracji dermatologicznych, skóra z zaczerwienieniami, podrażnione spojówki.

3. Cena:
Około 20-30 zł, ja kupiłam za 15 zł, na jakiejś promocji w Super Pharm, wiem, że później też były po 10 zł.

4. Czas zużycia:
Stosowana przez całe wakacje, odstawiona po lecie i teraz wróciłam do niej znowu, stosowałam zamiast toniku, a więc produkt wydajny, ok 3-4 miesiące.

5. Moja opinia o produkcie:
Na lato świetna, koi podrażnienia po opalaniu oraz działa odświeżająco. Ostatnio mając podrażnione spojówki, dobrze na nie zadziałała. Nawilża też skórę. W ostatnim okresie stosowałam zamiast toniku i myślę, że sprawdza się całkiem nieźle. Opakowanie też w porządku, do końca opakowania działało bez zarzutu i rozpylało delikatną mgiełkę.

Stosowałyście może wodę termalną z Rossmanna?